Kalendarz Reprezentacji
Niedziela 18.06.2017

Polska - Rumunia 32:31 w meczu eliminacji ME piłkarzy ręcznych

Polska pokonała w Gdańsku Rumunię 32:31 (19:13) w ostatnim meczu grupy 2. eliminacji mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Biało-czerwoni zajęli ostatnie czwarte miejsce w tabeli i nie zagrają w styczniu w finałowym turnieju w Chorwacji. 

Polacy zwycięstwem nad Rumunią zakończyli kwalifikacje do mistrzostw Europy. Jednak nie wystąpią w imprezie, w której rywalizowali nieprzerwanie od 2002 roku. W ośmiu turniejach biało-czerwoni ani razu nie stanęli na podium, a najwyższą lokatę wywalczyli w 2010 roku, kiedy uplasowali się w Austrii na czwartej pozycji.

W swoich ostatnich meczach Polacy zremisowali w środę w Niszu z Serbią 34:34, natomiast Rumuni w czwartek wysoko przegrali w Bukareszcie z Białorusią 22:32. W Gdańsku biało-czerwoni prowadzili w pierwszej połowie różnicą ośmiu trafień, ale sukces zapewnili sobie dopiero w dramatycznej końcówce – decydującą bramkę zdobył w ostatniej sekundzie Piotr Chrapkowski. Tym samym podopieczni trenera Piotra Przybeckiego zrewanżowali się gościom, którzy ponieśli w tych kwalifikacjach czwartą porażkę z rzędu, za wyjazdową przegraną 23:28. A z drużyny, która 6 listopada grała w Kluż-Napoce, w Ergo Arenie wystąpiło tylko dwóch zawodników – Kamil Syprzak i Rafał Przybylski.

Goście dotrzymywali kroku Polakom tylko do szóstej minuty, kiedy było 4:4. Później biało-czerwoni zdobyli pięć bramek z rzędu i w 15. minucie wygrywali 9:4. Bardzo dobrze bronił Mateusz Kornecki, dzięki czemu jego koledzy z pola mieli okazję do kontr, które kończyli obaj skrzydłowi. W tym momencie Arkadiusz Moryto miał na koncie cztery, a Przemysław Krajewski trzy trafienia. Dwie bramki dołożył też Przybylski.

Zanosiło się nawet na pogrom Rumunów, bowiem w 26. minucie gospodarze prowadzili 17:9, jednak tuż przed przerwą rywalom udało się zniwelować straty do sześciu bramek.

W drugiej połowie przewaga Polaków, którzy stracili skuteczność, stopniowo malała i w 47. minucie goście przegrywali 25:27, a 10 minut później tylko jedną bramką – 30:31. 43 sekundy przed końcem do remisu doprowadził Marius Sadoveac, ale równo z ostatnią syreną zwycięstwo rzutem z 10. metra zapewnił biało-czerwonym Chrapkowski.

 

Źródło: PAP foto: PAP/Adam Warżawa

Nie dodano jeszcze komentarzy.