Kalendarz Reprezentacji
Sobota 02.09.2017

Klęska biało-czerwonych w Kopenhadze

Polscy piłkarze ponieśli pierwszą porażkę w eliminacjach mistrzostw świata. Liderzy grupy E ulegli w Kopenhadze Duńczykom 0:4 i mają już tylko trzy punkty przewagi nad tym rywalem i drugą w tabeli Czarnogórą. Duńczycy byli w piątek znacznie lepsi od podopiecznych selekcjonera Adama Nawałki. Bramki zdobyli Thomas Delaney (15.), Andreas Cornelius (42.), Nicolai Joergensen (59.) i Christian Eriksen (80.).

Przerwana została seria meczów Polski bez porażki - licznik zatrzymał się na 13. Było to także pierwsze spotkanie Roberta Lewandowskiego w drużynie narodowej bez gola od 25 czerwca 2016 roku, kiedy kapitan biało-czerwonych nie zdołał trafić do siatki w 1/8 finału mistrzostw Europy ze Szwajcarią. W siedmiu późniejszych występach napastnik Bayernu Monachium zdobył 12 goli.

W Kopenhadze gospodarze od początku spotkania narzucili swój styl gry. Już w pierwszej minucie groźnie strzelał się Thomas Delaney, a Łukasz Fabiański z trudem obronił. Jednak w 15. minucie polski bramkarz był bezradny po uderzeniu głową tego pomocnika Werderu Brema, którego przy rzucie rożnym nie upilnował Piotr Zieliński. Po zdobyciu bramki przewaga Duńczyków była jeszcze większa. Kwadrans później Andreas Cornelius wyprzedził w polu karnym Michała Pazdana i groźnie strzelił głową, lecz tym razem piłka minęła bramkę. Jednak w 42. minucie napastnik Atalanty Bergamo już się nie pomylił. Przy obu golach asystował pomocnik Tottenhamu Hotspur Christian Eriksen.

Piłkarze Nawałki byli słabsi w każdym elemencie gry, ale przede wszystkim przegrywali walkę w środku pola. Zupełnie niewidoczni byli Zieliński i Krzysztof Mączyński. Nieco lepiej prezentował się Karol Linetty. Poza tym w 34. minucie z powodu problemów z żołądkowych boisko musiał opuścić Łukasz Piszczek, którego zastąpił Thiago Cionek.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Efektem przewagi gospodarzy były dwa kolejne gole. W 59. minucie Nicolai Joergensen wykorzystał błąd Fabiańskiego, który wybił piłkę przed siebie, a napastnik Feyenoordu Rotterdam wpakował ją do siatki z około 10 metrów.

Polacy utrzymali się na pierwszym miejscu w grupie z 16 punktami, ale Czarnogóra i Dania mają już po 13. Co więcej, rywale mają lepszą różnicę bramek (a to decyduje o kolejności w przypadku równej liczby punktów) od podopiecznych Adama Nawałki - odpowiednio, +10 i +8, a w przypadku Polski +4.

W rozegranym wcześniej spotkaniu Czarnogóra pokonała w Astanie zamykający tabelę Kazachstan 3:0. Do walki o czołowe lokaty próbuje włączyć się Rumunia, która ma dziewięć punktów po wygranej w Bukareszcie z Armenią 1:0 dzięki bramce w doliczonym czasie drugiej połowy.

Piłkarze ze strefy europejskiej walczą o 13 miejsc. Bezpośredni awans wywalczą zwycięzcy dziewięciu grup, a osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc rozegra w listopadzie baraże w czterech parach. Ich triumfatorzy także wystąpią na mundialu w Rosji. 

 

Źródło: PAP foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Nie dodano jeszcze komentarzy.