Kalendarz Reprezentacji
Czwartek 06.10.2016

Wiceminister sportu: Pracujemy nad nową ustawą o sporcie

Rozmowa z Jarosławem Stawiarskim, wiceministrem sportu

Wywiad przeprowadzony do raportu "Polski Sport 2016. Rozwój, finansowanie i wyzwania", którego publikację zaplanowano na październik 2016 roku.

 

Jakie są obecne priorytety i zadania sportu w skali masowej i profesjonalnej?

Pracujemy nad nową ustawą o sporcie, która dałaby nowy impuls do działania. Nie ukrywamy, że bardzo mocno interesujemy się modelem węgierskim, który daje temu państwu wiele medali.  Mimo, że kraj ma cztery razy mniej ludności niż Polska to jednak nie odstaje od nas liczbie sukcesów sportowych. W ustawie będziemy starali się wprowadzić ulgi dla przedsiębiorców inwestujących w sport, odpisy podatkowe, możliwość prowadzenia przez sportowców normalnej działalności gospodarczej. Jednak najważniejsze będą dla nas zachęty do inwestowania w sport przez podmioty prywatne.

Ważne jest dla nas przywrócenie profesjonalnego szkolenia od dzieci i młodzieży i liczymy tu na pieniądze m.in. z hazardu. Taką jaskółką tej naszej wizji jak najlepszej zastępowalności sportowych pokoleń, jest program „Klub”, w którym chcemy dofinansować te najmniejsze, najbardziej potrzebujące malutkie kluby nawet kilka czy kilkanaście tysięcy dofinansowania jest znacząca kwotą. Na takie kluby chcielibyśmy przeznaczać rocznie przynajmniej ok. 100 milionów złotych. To jest naprawdę potężny zastrzyk dla tych najmniejszych tych, którzy często własnym sumptem finansują całą działalność. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że tych bezinteresownych „Siłaczek” w Polsce jest coraz mniej, coraz trudniej realizować działania sportowe na tym podstawowym poziomie. To jest pewna praca u podstaw, którą chcemy wykonać.

Natomiast w sporcie profesjonalnym chcemy wraz ze spółkami Skarbu Państwa zwiększyć wydatkowanie, jednak przede wszystkim wspierać tych, którzy aktywnie realizują postawione przed nimi cele, mają programy rozwoju dyscypliny i je konsekwentnie realizują.  Pamiętajmy, że wydajemy publiczne pieniądze, wiec liczy się nie tylko transparentność, ale również efektywność ponoszonych na sport profesjonalny wydatków. 

 

Jak zdaniem ministerstwa powinna wyglądać polityka sponsoringowa spółek Skarbu Państwa?

Minister sportu, Witold Bańka wraz z ministrem skarbu, Dawidem Jackiewiczem podpisali kodeks dobrych praktyk, który ma zapewnić transparentne i odpowiedzialne sponsorowanie sportu przez spółki Skarbu Państwa.  Do tej pory nie wykorzystywano odpowiednio tego potencjału. Sponsoring był realizowany w sposób arbitralny bez żadnego głębszego rozpoznania rynku, bez głębszej myśli, która dotyczyłaby rozwoju całego polskiego sportu lub wybranych dyscyplin. Mieliśmy takie paradoksy, jak choćby to, że PKN Orlen sponsorował niemal wszystko od sportów motorowych kosztujących krocie, po maratony, biegi publiczne, a także niektóre reprezentacje Polski. Ten chaotyczny sponsoring dotyczył również wielu innych SSP sponsorujących ligi lub poszczególne kluby w m.in.  żużlu i koszykówce, a także biegi i inne sporty masowe. To oczywiście dobrze, że wspiera się sport masowy, jako metoda popularyzacji sportu, ale nie za tak olbrzymie pieniądze jak dotychczas. 

Kodeks dobrych praktyk ma zapobiec takiemu chaotycznemu działaniu. Spółki Skarbu Państwa w przeciwieństwie do spółek prywatnych powinny w dziedzinie sponsoringowej odpowiadać wizji rozwoju sportu w Polce.  Oczywiście spółkom prawa handlowego nic nie można nakazać, ale minister skarbu podpisując ten dokument wyraźnie mówił, że SSP mają konsultować kwestie sponsoringowe z ministrem sportu, co będzie egzekwował przy rocznych sprawozdaniach. Bo pamiętajmy, że to właśnie minister sportu jest m.in.  powołany po to by wytyczać wizję i kierunki rozwoju sportu oraz dyscyplin, w które warto i należy inwestować pieniądze publiczne. Chcemy pomóc dyscyplinom kluczowym dla nas, które nie miały dotychczas odpowiedniego wsparcia sponsoringowego.

 

Czy środki, które pochodzić będą ze spółek Skarbu Państwa istotnie zmienia sytuację finansowania?

Pamiętajmy przy tym, że środki pochodzące z budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, to niewiele ponad miliard zł. Z tego na infrastrukturę w 2016 roku wydajemy ok 420 mln, a na sport wyczynowy ok 370 mln. Patrząc przez pryzmat niemal 40-milionowego kraju to są naprawdę nieduże pieniądze, a na pewno nie adekwatne do potrzeb. Jeśli jednak połączymy środki MSiT z funduszami sponsoringowymi SSP to możemy znacznie doinwestować sport wyczynowy i te dyscypliny, które mają największy potencjał i najlepsze programy rozwoju. Bez względu na to ile dodatkowych środków przeniesie współpraca z SSP to ich wydatkowanie musi być zgodne z tym, do czego związki się zobowiążą. Konieczna jest dyscyplina finansowa i merytoryczna, bo jeśli pieniądze wydawane są niezgodnie z umową to związki sportowe muszą je zwracać, co akurat teraz się dzieje w kilku z nich.

 

Na co będą wydawane dodatkowe fundusze? Czy otrzymają wszyscy po równo, czy też będzie nacisk na pewne dyscypliny?

Związki muszą przedstawić strategię, pewne programy rozwoju, które ministerstwo po ich weryfikacji będzie opiniować. Ministerstwo Sportu i Turystyki w tym projekcie odegra rolę think-tanku, który po akceptacji programów zgłoszonych przez związku będzie proponować spółkom najlepsze naszym zdaniem inwestycje w sport, gdzie mamy, mówiąc językiem biznesowym największe szanse na wysokie stopy zwrotu. Czyli będziemy wspierać tymi środkami aktywnych tych, którzy mają wizje rozwoju swojej dyscypliny i program, który może przynieść sukcesy medalowe.

 W tym roku robimy pilotaż i czekamy już na pierwsze programy od związków. W tegorocznym pilotażu chcielibyśmy mieć stosunkowo niewielką kwotę ok. 10 mln zł, ale pamiętajmy, że nawet jedna dziesiąta tej kwoty dla wielu mniejszych i średnich związków to znaczący zastrzyk finansowy. Przykładowo nawet dla wcale nie małego związku bokserskiego gdyby dostał milion na np. szkolenie młodzików, to są naprawdę duże środki. Przeznaczenie ich na choćby profesjonalne szkolenie młodzieży w mniejszych ośrodkach miejskich gdzie były tradycje bokserskie, to spora suma. Wspomniałem nie przypadkowo o boksie, bo to jest dyscyplina z dużą ilości potencjalnych medali, dyscyplina o wielkich tradycjach w Polsce, która dziś wymaga reaktywacji i szkolenia właśnie na poziomie małych klubów, z których później rodzi się nasza kadra.

Ten pilotaż jest też ważny dla związków z innego powodu. Pamiętajmy, że programów rozwoju dyscypliny nikt nie robi na rok, więc po zakończeniu pilotażu, kiedy mam nadzieję przejdziemy do stałej formuły takiej współpracy z SSP, pieniądze na programy będą znacznie większe.

 

Czy patrząc przez pryzmat sportów siłowych ministerstwo nie powinno współpracować z innymi choćby „siłowymi” resortami?

Jak najbardziej jest to droga, którą będziemy szli. Mamy zamiar prowadzić takie rozmowy m.in.  z Ministerstwem Obrony Narodowej. W tej chwili jest boom choćby na strzelectwo, ludzie kupują masowo broń, zapisują się do klubów. Marzy nam się więc np. budowa strzelnic w całej Polsce, które najlepiej jakby powstały i funkcjonowały m.in. przy współpracy z MON. Pamiętajmy, że takie strzelnice mogłyby służyć m.in. szkoleniu policji, żołnierzy, straży granicznej, a także lokalnym klubom sportowym, a więc szkoleniu zawodników. Taki międzyresortowy program rozwoju strzelectwa sportowego mógłby być przykładem kompleksowego podejścia do rozwoju dyscypliny. Taka współpraca jest też do rozważnie w sportach siłowych jak choćby judo, zapasy, czy oczywiści boks. To dyscypliny, w których mamy tradycje, mamy sukcesy, dają wiele medali choćby podczas Igrzysk Olimpijskich. Te dyscypliny o jednak nie tylko sport, to również wzrost tężyzny fizycznej i potencjału obronnego obywateli. Więc tu jest pole do współpracy z resortami „siłowymi”. 

 

Odkąd weszła w życie obecna ustawa hazardowa środowisko sportowe chce ją naprawiać. Jak ministerstwo ustosunkowuje się do zmian na tej płaszczyźnie?

Nowelizacja rządowa ustawy hazardowej ma zrobić porządek z hazardem w Internecie i przywrócić dominującą pozycję Totalizatora Sportowego. My jesteśmy zobowiązani do likwidacji skutków hazardu i z naszej strony oczywiście uważamy, że trzeba z tym zrobić porządek.

Patrząc od strony sportowej uporządkowanie hazardu i likwidacja szarej strefy przyniesie efekty w postaci olbrzymich funduszy na infrastrukturę sportową, dodatkowe zajęcia dla uczniów oraz sport profesjonalny.  W tym roku mamy planowanych 740 milionów na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej. Po zmianach na rynku hazardowych liczymy, że te środki zwiększą się nawet o 100 proc. To byłby wzrost niesamowity. Dziś brakuje nam pieniędzy m.in. na profesjonalne kształcenie sportowe dzieci i młodzieży. Seniorzy są wybierani spośród dziesiątek i setek tysięcy młodych ludzi. Trzeba szkolić, ale podkreślam, profesjonalnie szkolić najpierw te masy młodzieży, żeby było później z czego wybierać najlepszych. To to jest podstawa funkcjonowania zawodowego sportu.

Ucywilizowanie hazardu i zapobiegnięcie wyciekaniu pieniędzy z tego biznesu za granice dałoby nam potężny zastrzyk finansowy na rozwój programów sportowych, które mogłyby objąć praktycznie cały kraj. To mogłaby być radyklana zmiana w finansowaniu sportu i w jakości szkolenia na każdym poziomie Trzeba to jak najszybciej zrobić, bo te pieniądze nam codziennie uciekają.

Nie dodano jeszcze komentarzy.