Kalendarz Reprezentacji
Środa 30.08.2017

Polacy odbyli ostatni trening przed inauguracją ME koszykarzy

Reprezentacja Polski koszykarzy odbyła w godzinach popołudniowych ostatni trening przed mistrzostwami Europy. W czwartek w inauguracyjnym meczu grupy A w Helsinkach i całego turnieju zmierzy się ze Słowenią. 

„To były ostatnie zajęcia przed pierwszym meczem turnieju. Dziś czeka nas tylko odpoczynek, koncentracja. Jutro przed południem kolejne godziny realizacji planu +Helsinki Day+ i przygotowanie teoretyczne przed rywalizacją ze Słowenią" - powiedział trener Mike Taylor. Popołudniowy trening w Hartwall Arena, służącej w sezonie m.in. hokeistom Jokeritu Helsinki, biało-czerwoni odbyli na głównym boisku. Zawodnicy chwalili sobie halę, w której będą rozgrywane mistrzostwa. Obiekt może pomieścić 12500 kibiców, z każdego miejsca dokładnie widać boisko.

Przestawiciele koszykarzy uczestniczący w mistrzostwach w każdej z czterech grup, m.in. Hiszpan Pau Gasol, Franzuz Boris Diaw i kapitan reprezentacji Polski Adam Waczyński wystosowali natomiast do organizatorów pismo z uwagami, że piłki używane w turnieju nie są zbyt "przyjazne" dla graczy. „Rzeczywiście, są specyficzne, ale graliśmy nimi też we wcześniejszych Eurobasketach. Sprzęt jest taki sam od kilku lat. Nie są może dość przyjemne, ale dwie drużyny mają taką samą. Trzeba po prostu skupić się na meczu” - ocenił środkowy reprezentacji Adam Hrycaniuk.

Decydująca w meczu ze Słowenią, która ma znakomitych zawodników obwodowych Gorana Dragica i Lukę Modrica, może być rywalizacja pod koszem, gdzie Polska – z Przemysławem Karnowskim, Damianem Kuligiem i Adamem Hrycaniukiem w roli środkowych – może uzyskać przewagę.

„Trudno powiedzieć, że mecz rozstrzygnie się pod koszem. Słoweńcy są naprawdę mocni na obwodzie i będą próbowali wykorzystać Dragica, Doncica i Edo Murica, którzy +ciągną+ ten zespół. Myślę, że pod koszem Gasper Vidmar będzie ich solidnie uzupełniał. Gra będzie się opierała raczej na dwójkowych akcjach z zasłonami. Dużo będzie pick and rolli, zarówno na środku boiska, jak i na pomalowanym. Z tym będziemy musieli sobie poradzić” – ocenił Hrycaniuk.

Przed szansą pierwszego w karierze występu na Eurobaskecie staną w czwartek Michał Sokołowski i Tomasz Gielo. „Debiut w mistrzostwach Europy na pewno ma dla mnie duże znaczenie. Nie powiedziałbym jednak, że można mówić o jakimś stresie. Jest ekscytacja, jest na pewno spełnienie marzeń, ale jednocześnie mamy jako drużyna cele, które chcemy spełnić i na tym się skupiamy. Pierwszym krokiem ma być wyjście z grupy, na co bardzo liczymy” – powiedział ten drugi, występujący w lidze hiszpańskiej w Javentucie Badalona.

Podkreślił, że dobrą sytuacją jest, że pierwsze spotkanie w turnieju reprezentacja zagra właśnie ze Słowenią. „Wiadomo – to groźny przeciwnik, przyjeżdżają w bardzo mocnym składzie, ale mecz otwarcia może się różnie potoczyć. My mamy swoje atuty – przede wszystkim zespołowość. Oni mają drużynę z wieloma dobrymi zawodnikami. Cóż, trzeba wyjść na boisko i dać z siebie wszystko. Pokazaliśmy m.in. w Hamburgu, że możemy grać na równi z każdym – czy to jest Serbia, czy Niemcy, czy Rosja. Każdy z nas przyjechał tutaj z takimi samymi zamierzeniami: walczyć o każdą piłkę, pomagać jeden drugiemu, budować dobrą atmosferę w drużynie, razem bić się o awans z grupy” – zakończył Gielo.

 

Źródło: PAP foto: PAP/Adam Warżawa

Nie dodano jeszcze komentarzy.