Kanał RSS


Subskrybuj RSS

[wymagana przeglądarka obsługująca RSS
lub czytnik RSS]





TakdlaKadry.pl - Naprawiamy wizerunek polskiej piłki

ePilka.pl - polska piłka za granicą

www.radiogol.pl

www.futbolnet.pl

blog.orange.pl/sportowy

Live-scores.pl

iGol.pl

Czas Futbolu - Twój portal o piłce nożnej

FCB24.com

Wojciech Szczęsny

imię i nazwisko: Wojciech SZCZĘSNY
data urodzenia: 18.04.1990
wzrost: 195 cm
pozycja: Bramkarz
aktualny klub: Arsenal Londyn
debiut: 18.11.2009 (Polska - Kanada 1:0)

Informacje

Szczęsny: Czerwona kartka była słuszna


Szczęsny zakończył swój występ w meczu przeciwko Grekom w 68. minucie spotkania. W polu karnym sfaulował atakującego Dimitrisa Salpingidisa. W efekcie zobaczył czerwoną kartkę i musiał zejść z boiska, a sędzia podyktował rzut karny. Na boisku zastąpił go Przemysław Tytoń, który obronił rzut karny.

Szczęsny po meczu przyznał, że słusznie otrzymał czerwoną kartkę, ponieważ faul był ewidentny. - Wiedziałem, że sfaulowałem Greka, i spodziewałem się czerwonej kartki. Nie było o co się kłócić - powiedział golkiper. - Gdy jednak na telewizorze w tunelu zobaczyłem, że Przemek obronił karnego, bardzo mi ulżyło - dodał.

Szczęsny zwrócił uwagę, że zamknięcie dachu Stadionu Narodowego mogło w dużej mierze wpłynąć na samopoczucie zawodników. - Przy zamkniętym dachu temperatura nie była problemem, bardziej to, że powietrze zupełnie się nie poruszało i nie było czym oddychać. Chociaż niewiele biegam, to w przerwie byłem bardzo zmęczony, dlatego podejrzewam, że to mogło mieć wpływ na zawodników - zakończył Szczęsny.

Źródło: RMF24


Szczęsny z dłuższym urlopem


Arsene Wenger po zakończeniu rozgrywek Premiership wyznał, że w ostatnich spotkaniach Arsenalu Polak grał z kontuzją barku. Trener bramkarzy kadry Jacek Kazimierski jest jednak pewny, że zawodnik "Kanonierów" zagra 8 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie

- Musi trochę odpocząć, zregenerować siły. Dostał dodatkowe trzy dni wolnego. Wierzę, że gdy do nas dołączy, po urazie nie będzie żadnego śladu - powiedział Jacek Kazimierski, trener bramkarz reprezentacji Polski.

- Oczywiście pod uwagę bierzemy różne opcje, również takie, o których nie ma nawet sensu mówić. Jeżeli Wojtek nie mógłby zagrać, to naszym bramkarzem numer dwa jest Przemysław Tytoń. On w tej chwili nie ustępuje umiejętnościami Szczęsnemu. To ta sama, najwyższa klasa światowa - ocenił Kazimierski.

Źródło: wp.pl/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny najlepszy w Premier League?


Czytelnicy angielskiego portalu specjalizującego się w tematyce bramkarskiej "Ministryofglove" wybrali Wojciecha Szczęsnego najlepszym golkiperem Premier League trwającego sezonu. Polak zdobył 35 procent głosów i wyprzedził Davida De Geę z Manchesteru United (29 procent) oraz Michela Vorma ze Swansea City (11 procent).

Autorzy strony zgodzili się z wyborem internautów, doceniając bramkarza Arsenalu Londyn. Zwraca się uwagę, że Szczęsny zrobił duże postępy i jak na młody wiek, szybko stał się jedną z najważniejszych postaci w drużynie.

"Ministryofglove" uważa reprezentanta Polski za jednego z niekwestionowanych liderów Kanonierów i zwraca uwagę, że znakomicie wywiązuje się on z tej roli. - Pomimo ukończenia zaledwie 22 lat, czuje się on jak jeden ze starszych zawodników Arsenalu i ta rola doskonale do niego pasuje - skomplementowali polskiego golkipera autorzy portalu.

- Szczęsny prezentuje wspaniałą formę, chociaż jest czasami niedoceniany. A przecież wciąż ma czas na dalszy rozwój. Ma ogromną szansę na to, aby stać się legendą zarówno Arsenalu jak i gwiazdą całej ligi angielskiej - czytamy w uzasadnieniu.

Źródło: kadra.pl/bialoczewoni.com.pl


Szczęsny chwalony przez legendę


Legendarny bramkarz Arsenalu Londyn - David Seaman w jednej z brytyjskich stacji radiowych długo rozmawiał na temat Wojciecha Szczęsnego. Seaman zwrócił uwagę na to, że Szczęsny czasami zbyt dużo udziela się w serwisach społecznościowych, ale charakteryzować go powinny jego występy w bramce Kanonierów.

- Szczęsny ma wielkie umiejętności. On jest jeszcze bardzo młody, a już tak bardzo doświadczony i niezwykle pewny siebie. Będąc w jego wieku nawet się nie zbliżyłem do poziomu, który on obecnie prezentuje. Przecież ja do Arsenalu trafiłem jako 26-latek - powiedział Seaman.

48-letni David Seaman dla "Kanonierów" zagrał w 405 spotkaniach ligowych. Był także zawodnikiem Leeds United, Peterborough United, Birmingham City, Queens Park Rangers oraz Manchesteru City. Ma na swoim koncie również 75 spotkań w reprezentacji Anglii.

Źródło: ePilka.pl/Eurofutbol.pl/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny wśród największych talentów piłkarskich


Portugalski portal Futebol Finance przygotował trzydziestoosobową listę najwartościowszych piłkarskich talentów w 2012 roku, na której znalazł się Wojciech Szczęsny. W zestawieniu znaleźli się zawodnicy, którzy mimo młodego wieku (21 lat i mniej) już przyciągają uwagę największych klubów świata.

Lista zaczyna się od Neymara, za którym znalazł się duet Mario Goetze i Mario Balotellego. Na 24. miejscu uplasował się Wojciech Szczęsny, który zdaniem portalu wart jest obecnie 12-15 milionów euro.

Lista największych talentów piłkarskich:
1. Neymar; 2. Mario Goetze; 3. Mario Balotelli; 4. Eden Hazard; 5. Jack Wildshare; 6. Thiago Alcantara; 7. Yann MVila; 8. Phil Jones; 9. David De Gea; 10. Alan Dzagoev... 24. Wojciech Szczęsny.

Źródło: gazeta.pl


Szczęsny wybrany najlepszym piłkarzem na świecie


Fachowy międzynarodowy portal internetowy goal.com uznał Wojciecha Szczęsnego za najlepszego piłkarza tygodnia na świecie. Serwis wyróżnił w ten sposób jego występy w reprezentacji Polski w spotkaniu przeciwko Portugalii i ligowej potyczce Arsenalu Londyn z Liverpoolem.

- Wojciech Szczęsny rozegrał w minionym tygodniu dwa fantastyczne mecze, zarówno w reprezentacji, jak i w klubie - oceniła redakcja.

W środę Szczęsny kilkukrotnie uratował drużynę narodową przed utratą bramki w zremisowanym 0:0 meczu towarzyskim z Portugalią na Stadionie Narodowym w Warszawie. W sobotę znacznie przyczynił się do wyjazdowego ligowego zwycięstwa Arsenalu Londyn nad Liverpoolem 2:1, broniąc efektownie m.in. rzut karny i dobitkę Holendra Dirka Kuyta.

Źródło: rp.pl/onet.pl/bialoczerwoni.com.pl


Niepokorny czuje strach przed Ronaldo


Wojciech Szczęsny w jednym z poniedziałkowych wywiadów przyznał, że obawia się środowej konfrontacji z Portugalią. Szczególnie dlatego, że w składzie naszych rywali zagra Cristiano Ronaldo. To zaskakujące wyznanie Szczęsnego, który uchodzi za piłkarza, który przed nikim nie czuje respektu.

- Nigdy nie bałem się rywalizacji z żadnym z zawodników, ale jak pomyślę o Ronaldo, to tak troszkę nóżki mi się trzęsą. Ciężko powiedzieć, czy jest najlepszym piłkarzem na świecie, ale jego strzały z dystansu wyglądają tak, że odechciewa się przeciwko niemu grać - powiedział Szczęsny.

- Wierzę, że test, jakim jest mecz z Portugalią, zdamy na szóstkę. Im lepszy przeciwnik w meczach towarzyskich, tym lepiej dla nas. Dobrze się uczyć od takich zawodników, jak Ronaldo i Nani, najlepszych na świecie na swych pozycjach. Mam nadzieję, że przyzwyczaimy się do gry przeciwko solidnym rywalom i przeciwko tym ciut słabszym wykorzystamy to doświadczenie i ich pokonamy - stwierdził 21-letni golkiper Arsenalu Londyn.

W środę, 29 lutego o godz. 20.45, Polska zagra towarzysko z Portugalią. To ostatni sprawdzian przed majowymi sparingami tuż przed EURO, a także pierwszy mecz piłkarski na Stadionie Narodowym.

Źródło: bialoczerwoni.com.pl/interia.pl


Szczęsny najbardziej zapracowanym reprezentantem


Spośród 26 polskich piłkarzy, z których w ostatnich sześciu oficjalnych meczach towarzyskich korzystał Franciszek Smuda, najbardziej zapracowany był Wojciech Szczęsny. Spędził on w tym sezonie na boisku ponad trzy tysiące minut.

Pod uwagę wzięto wszystkich piłkarzy, którzy wystąpili w meczach reprezentacji Polski od początku sierpnia włącznie. Wtedy w większości lig startował kolejny sezon, dlatego można się dokładnie przyjrzeć występom polskich piłkarzy w rozgrywkach 2011/2012. Okazuje się, że najbardziej zapracowany był bramkarz Arsenalu Londyn.

Rozgrywki ligowe
Szczęsny zdominował zestawienie, w dużej mierze dzięki regularnym występom w Premier League. W rozgrywkach ligowych rozegrał on 2 160 minut, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich reprezentantów Polski. Spośród zawodników z pola najwyższy wynik osiągnął Łukasz Piszczek, za którego plecami uplasował się Dariusz Dudka.


2160 - Wojciech Szczęsny
1710 - Łukasz Piszczek
1701 - Dariusz Dudka
1660 - Robert Lewandowski
1630 - Marcin Wasilewski
1530 - Tomasz Jodłowiec
1436 - Sławomir Peszko
1431 - Grzegorz Wojtkowiak
1395 - Jakub Wawrzyniak
1394 - Rafał Murawski
1319 - Adrian Mierzejewski
1214 – Maciej Rybus
1171 - Arkadiusz Głowacki
1155 - Kamil Glik
1146 - Damien Perquis
1127 – Janusz Gol
1048 - Szymon Pawłowski
1035 - Marcin Komorowski
970 - Eugen Polanski
855 - Jakub Błaszczykowski
711 - Ludovik Obraniak
564 - Patryk Małecki
313 - Przemysław Tytoń
285 - Adam Matuszczyk
281 - Paweł Brożek
0 - Łukasz Fabiański

Europejskie puchary
W zestawieniu Polaków, których najczęściej oglądaliśmy dotychczas w europejskich pucharach w czołowej czwórce znalazło się aż trzech graczy Legii. W komplecie musieli oni jednak ustąpić miejsca Arkadiuszowi Głowackiemu, który w eliminacjach do Ligi Europejskiej i Ligi Mistrzów oraz później w fazie grupowej tych ostatnich rozgrywek rozegrał dziewięć pełnych spotkań.

810 - Arkadiusz Głowacki
800 - Jakub Wawrzyniak
722 - Maciej Rybus
720 - Marcin Komorowski
630 - Wojciech Szczęsny
540 - Marcin Wasilewski
540 - Łukasz Piszczek
540 - Patryk Małecki
524 - Janusz Gol
521 - Robert Lewandowski
420 - Adrian Mierzejewski
180 - Przemysław Tytoń
180 - Jakub Błaszczykowski
180 - Eugen Polanski
161 - Ludovik Obraniak
149 - Damien Perquis
114 - Paweł Brożek
24 - Łukasz Fabiański
0 - Rafał Murawski
0 - Dariusz Dudka
0 - Sławomir Peszko
0 - Tomasz Jodłowiec
0 - Grzegorz Wojtkowiak
0 - Adam Matuszczyk
0 - Kamil Glik
0 - Szymon Pawłowski

Puchary krajowe
W czołówce poprzedniej kategorii aż trzech piłkarzy Legii, podczas gdy następną absolutnie zdominowali gracze Borussii Dortmund. Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski w komplecie zajęli miejsca na pudle. W sumie spędzili oni na boiskach w Pucharze Niemiec niemal 900 minut.

390 - Łukasz Piszczek
368 - Robert Lewandowski
211 - Jakub Błaszczykowski
210 - Dariusz Dudka
165 - Damien Perquis
116 - Sławomir Peszko
114 - Marcin Wasilewski
90 - Rafał Murawski
90 - Adrian Mierzejewski
90 - Wojciech Szczęsny
90 - Ludovik Obraniak
90 - Tomasz Jodłowiec
90 - Łukasz Fabiański
90 - Grzegorz Wojtkowiak
90 - Przemysław Tytoń
90 - Marcin Komorowski
90 - Patryk Małecki
90 - Kamil Glik
70 - Jakub Wawrzyniak
69 - Janusz Gol
11 - Adam Matuszczyk
0 - Szymon Pawłowski
0 - Maciej Rybus
0 - Eugen Polanski
0 - Paweł Brożek
0 - Arkadiusz Głowacki

Drużyna narodowa
Ciekawie przedstawia się zestawienie piłkarzy, z których najczęściej w ostatnich oficjalnych spotkaniach korzystał Franciszek Smuda. Łatwo zauważyć, którzy gracze byli ulubieńcami selekcjonera, a co za tym idzie, którzy mają największe szanse na grę w wyjściowej jedenastce podczas Euro 2012. O ile pomiędzy słupkami pojawiło się w tym czasie aż trzech bramkarzy, o tyle w polu wszystko wydaje się dość klarowne.

495 - Jakub Błaszczykowski
450 - Jakub Wawrzyniak
418 - Arkadiusz Głowacki
382 - Marcin Wasilewski
372 - Rafał Murawski
367 - Adrian Mierzejewski
284 - Paweł Brożek
284 - Robert Lewandowski
281 - Dariusz Dudka
270 - Wojciech Szczęsny
254 - Sławomir Peszko
243 - Ludovik Obraniak
230 - Eugen Polanski
223 - Tomasz Jodłowiec
220 - Damien Perquis
212 - Łukasz Piszczek
180 - Łukasz Fabiański
173 - Grzegorz Wojtkowiak
171 - Adam Matuszczyk
150 - Maciej Rybus
90 – Przemysław Tytoń
90 - Marcin Komorowski
45 - Patryk Małecki
36 - Kamil Glik
11 - Szymon Pawłowski
9 - Janusz Gol

Sezon 2012/2012
Jedynym polskim piłkarzem, który w tym sezonie spędził na boiskach minimum trzy tysiące minut był Wojciech Szczęsny. To właśnie bramkarz Arsenalu Londyn był dotychczas najbardziej zapracowanym kadrowiczem. Kolejno drugi oraz trzeci z najwyższych wyników osiągnęli gracze Borussii Dortmund: Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski.

3150 - Wojciech Szczęsny
2852 - Łukasz Piszczek
2833 - Robert Lewandowski
2715 - Jakub Wawrzyniak
2666 - Marcin Wasilewski
2399 - Arkadiusz Głowacki
2196 - Adrian Mierzejewski
2192 - Dariusz Dudka
2086 - Maciej Rybus
1935 - Marcin Komorowski
1856 - Rafał Murawski
1843 - Tomasz Jodłowiec
1806 - Sławomir Peszko
1741 - Jakub Błaszczykowski
1729 - Janusz Gol
1694 - Grzegorz Wojtkowiak
1680 - Damien Perquis
1380 - Eugen Polanski
1281 - Kamil Glik
1239 - Patryk Małecki
1205 - Ludovik Obraniak
1059 - Szymon Pawłowski
679 - Paweł Brożek
673 - Przemysław Tytoń
467 - Adam Matuszczyk
294 - Łukasz Fabiański

Źródło: goal.pl


Zapuści włosy jeśli trafimy na Anglię


Wojciech Szczęsny nigdy nie ukrywał, że Jan Tomaszewski - "człowiek, który zatrzymał Anglię" jest jego idolem. Tuż przed losowaniem grup EURO 2012 młody golkiper zapowiedział, że jeśli w piątek wylosujemy Anglię zapuści włosy. Jeśli nie zdąży, na mecz Polska-Anglia podczas EURO 2012 założy perukę.

- Jeśli trafimy na Anglię, zapuszczę włosy, by wyglądać podobnie jak Jan Tomaszewski w 1973 roku na Wembley - powiedział Szczęsny. - Powinniście dobrze pamiętać bramkarza, który grał przeciwko Anglii w 1973 roku. Postaram się spisać tak samo dobrze, jak on wtedy - dodał zawodnik Arsenalu Londyn.

- Do mistrzostw zostało tylko pół roku, jeśli włosy nie zdążą urosnąć, mogę założyć perukę - dodał po chwili.

Źródło: Przegląd Sportowy


Szczęsny znów najlepszy


Wojciech Szczęsny drugi raz z rzędu został wybrany najlepszym piłkarzem miesiąca w Arsenalu Londyn. Tym razem reprezentant Polski dostał ponad 38 proc. głosów w ankiecie na oficjalnej stronie klubu. Pokonał tym samym kapitana Kanonierów Robina van Persiego (23 proc.) oraz pomocnika Aleksa Songa (16 proc.).

Pozostali zawodnicy dostali łącznie tyle głosów co Van Persie - 23 proc. Wcześniej Szczęsny, który ma pewne miejsce w wyjściowym składzie Kanonierów, wygrał też głosowanie na najlepszego piłkarza sierpnia.

Źródło: kadra.pl/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny nie poleci do Korei


Podstawowy bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski, Wojciech Szczęsny nie zagra w najbliższych meczach towarzyskich z Koreą Południową i Białorusią. Jego miejsce zajmie Grzegorz Sandomierski z belgijskiego Genk.

W niedzielny, derbowym meczu z Tottenhamem bramkarz Arsenalu Londyn nabawił się urazu, który eliminuje go z udziału w zgrupowaniu biało-czerwonych. To dla selekcjonera Franciszka Smudy niedobra wiadomość, bo Szczęsny imponuje ostatnio formą, zarówno w kadrze, jak i w klubie. Angielskie media uznały go jednym z najlepszych zawodników spotkania z Kogutami.

Pod nieobecność klubowego kolegi szansę na grę w pierwszej jedenastce będzie miał rezerwowy w Arsenalu i reprezentacji Łukasz Fabiański. O ile na treningach nie przyćmi go Grzegorz Sandomierski. Młody bramkarz przed sezonem przeniósł się z Jagiellonii do belgijskiego Genk, gdzie – podobnie jak Fabiański – przegrywa rywalizację o miejsce między słupkami.

Źródło: TVP


"Star Man" Szczęsny


Wojciech Szczęsny zaliczył bardzo udany występ w środowym meczu Arsenalu Londyn z Olympiakosem Pireus. Reprezentant Polski jest bardzo chwalony za swoją grę przez angielskie media, a popularny "The Sun" określił naszego rodaka mianem "Star Man" i ocenił go najwyższej spośród wszystkich graczy "Kanonierów".

Arsenal pokonał Olympiakos 2:1, a polski bramkarz miał przez pełne 90 minut dużo pracy. Reprezentant naszego kraju obronił aż sześć z siedmiu strzałów rywali. Tylko jeden raz był bezradny - w 27. minucie precyzyjnym strzałem głową pokonał go David Fuster.

Bardzo wysoko grę Polaka oceniły serwisy "Goal.com" i "SkySports". Od tego pierwszego Szczęsny otrzymał notę 7.5. - Znów miał pracowity wieczór i ponownie spisał się bez zarzutu. Pokazał kilka znakomitych instynktownych interwencji, czym pomógł Arsenalowi w odniesieniu zwycięstwa - napisali brytyjscy dziennikarze.

Słabo w tej samej grupie spisują się na razie piłkarze Borussii Dortmund. Trzej Polacy nie pomogli swojemu zespołowi, który przegrał ostatni mecz z Olympique Marsylia i zajmują trzecie miejsce w grupie F oddalając się od prowadzącej dwójki.

Źródło: wp.pl/bialoczerwoni.com.pl


Z taką pewnością trzeba się urodzić


Wojciech Szczęsny przez ostatni rok wyrósł na pierwszoplanową postać zarówno w reprezentacji Polski jak i Arsenalu Londyn. Wydaje się zatem, że w wyścigu bramkarzy o miejsce w składzie na EURO 2012 jest on liderem.

- Myślę, że jestem najwyżej w rankingu. Nie czuję się jeszcze tak pewny, jak bym chciał, ale przecież został rok. Sezon kończyłem jako podstawowy bramkarz Arsenalu i reprezentacji Polski. Rywalizacja o kadrę rozstrzygnie się w Londynie, moim najgroźniejszym rywalem jest Łukasz Fabiański, który w końcu wyleczy kontuzję - stwierdził Szczęsny.

Szczęsny na boisku emanuje spokojem w bramce, co jest efektem nie tylko ciężkich treningów, ale również genów. - Nigdy nie panikowałem. Albo dajesz radę, albo drżą ci nogi, ręce i nie nadajesz się do sportu. Tego się nie da wytrenować, z tym się trzeba urodzić - dodał golkiper.

Szczęsny ma w sobie pewność, której czasami brakuje innym kadrowiczom. Sam jednak uważa, że nie ma czego się obawiać. - Pełne stadiony na EURO nas nie sparaliżują, bo pełne będą naszych kibiców. Na meczu z Francją trybuny zmusiły nas do pokazania maksimum umiejętności. Ale czy można już teraz wymagać od nas, żebyśmy wygrywali z Hiszpanią albo Francją? Na razie nie. Mamy możliwości, by kiedyś to zrobić, ale trzeba pozytywnego myślenia, by było lepiej.

Źródło: Rzeczpospolita


Presja pomogła w zwycięstwie


Wojciech Szczęsny w meczu z Argentyną był pewnym punktem zespołu. Już w pierwszej połowie wybronił strzał przeciwników w sytuacji sam na sam, a później doskonale dyrygował linią defensywy.

- Najtrudniejsza sytuacja to stracona bramka, bo to z tym strzałem sobie nie poradziłem. Ale tak to wydaje mi się, że zagraliśmy naprawdę dobrze w obronie, mieli oni tylko jedną sytuację do strzelenia kolejnej bramki, zatem zagraliśmy fajnie w defensywie i dobrze mi się grało dziś z obrońcami - stwierdził po meczu Szczęsny.

- Trochę nam kamień z serca spadł, bo czuliśmy, że przegrana w dzisiejszym meczu spowodowałaby kolejną falę krytyki. Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed meczem z Francją, przyjedzie pewnie w mocniejszym składzie niż Argentyna i mam nadzieję, że zagramy tak samo dobrze i wywalczymy pozytywny rezultat - dodał golkiper.

Franciszek Smuda w jednym z wywiadów stwierdził, że to Szczęsny będzie pierwszym bramkarzem Polski na EURO 2012. Młody zawodnik ze spokojem podchodzi do decyzji selekcjonera.

- Zależy mi, żeby tę pozycję bramkarza sobie wywalczyć na stałe i później zobaczymy, jak się potoczy sytuacja. Jeśli będzie to ode mnie zależało, to czuję się na siłach, żeby podołać temu zadaniu - zakończył golkiper.

Źródło: igol.pl/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny najlepszym zawodnikiem Arsenalu?


Opiniotwórczy angielski portal goal.com nominował Wojciecha Szczęsnego do miana najlepszego piłkarza Arsenalu Londyn w sezonie 2010/2011! Dwaj pozostali kandydaci to pomocnicy Samir Nasri i Jack Wilshere.

- Postęp, jaki poczynił Szczęsny w tym sezonie jest kapitalny. Zachowując czyste konto w większości spotkań w Premier League, Szczęsny osiągnął wartościowy rezultat jak na 21-latka. Legenda Arsenalu Bob Wilson już zapowiedział, że widzi młodzieńca jako przyszłą gwiazdę drużyny. Wygląda na to, że problemy Arsene Wengera z bramkarzami wkrótce dobiegnie końca - można przeczytać na goal.com w uzasadnieniu wyboru polskiego bramkarza.

Wojciech Szczęsny wystąpił w 13 meczach Premier League. Sześciokrotnie zachowywał czyste konto.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Szczęsny znów w bramce Arsenalu


Wojciech Szczęsny wrócił do gry. Polski bramkarz, który na początku marca doznał kontuzji w spotkaniu Ligi Mistrzów z FC Barcelona, stanął w bramce Arsenalu Londyn w meczu z Liverpoolem.

Spotkanie na Emirates Stadium skończyło się remisem 1:1. Emocje w końcówce były niesamowite, bowiem sędzia podyktował rzuty karne dla każdej z drużyn. Najpierw jedenastkę wykorzystał Robin van Persie, a tuż przed końcem wyrównał Dirk Kujit.

Arsenal po 32 meczach ma 63 punkty. Do liderującego Manchesteru United traci 6"oczek", ale ma do rozegrania jeden mecz mniej.

Źródło: bialoczerwoni.com.pl/ futbol.pl


Przerwa Szczęsnego z powodu kontuzji


Bramkarz Arsenalu Londyn, Wojciech Szczęsny będzie zmuszony pauzować minimum cztery tygodnie. Ominą go również najbliższe mecze reprezentacji Polski z Litwa i Grecją.

- Kontuzja nie jest tak poważna, jak się początkowo wydawało - powiedział w polski bramkarz Arsenalu, który ucierpiał we wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Barceloną (po strzale Daniego Alvesa z rzutu wolnego). To nieprawdopodobny pech dla polskiej kadry, bowiem najpierw kontuzji barku nabawił się Łukasz Fabiański, który do gry najwcześniej wróci dopiero jesienią, a teraz uraz złapał Wojciech Szczęsny.

Wstępne diagnozy mówiły, że syn Macieja Szczęsnego ma wybity palec, ale co gorsza, istnieje zagrożenie, że uszkodzeniu uległo też ścięgno. Wczoraj Polak przeszedł dokładne badania w Londynie, po których Arsene Wenger, menedżer Kanonierów miał poinformować o prognozowanej przerwie w treningach.

Źródło: sports.pl/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny bez trofeum


Wojciech Szczęsny będzie musiał jeszcze poczekać na swoje pierwsze trofeum zdobyte wspólnie z Arsenalem Londyn. W niedzielny wieczór "Kanonierzy" ulegli bowiem w finale Carling Cup zespołowi Birmingham City.

W 28. minucie prowadzenie dla "The Blues" zdobył strzałem głową Nikola Zigić. Jeszcze przed przerwą wyrównał Robin van Persie, który wykończył akcję Andrieja Arszawina. Decydujący gol padł dopiero w 89. minucie. Szczęsny chciał złapać wolno toczącą się piłkę, ale zderzył się Laurentem Koscielnym, który próbował wybić futbolówkę. W rezultacie z pięciu metrów piłkę do pustej bramki wpakował Obafemi Martins.

Birmingham City po 48 latach zdobył swój drugi Puchar Ligi w historii i zapewnił sobie start w Lidze Europy w przyszłym sezonie.

Źródło: Eurofutbol/bialoczerwoni.com.pl


Szczęsny zatrzymał Barcelonę!


Wojciech Szczęsny dobrze wypadł w swoim debiucie w Lidze Mistrzów. Wprawdzie wpuścił jedną bramkę, ale Arsenal Londyn pokonał Barcelonę 2:1, a Polak zebrał pochlebne opinie.

W pierwszej połowie Wojciech Szczęsny skapitulował po strzale Davida Villi, ale nie miał nic do powiedzenia w sytuacji sam na sam z hiszpańskim snajperem. Wcześniej odważnie wyszedł do Lionela Messiego, dobrze skracając mu kąt, obronił również strzał Pedro Rodrigueza.

- Nie tylko ja jestem bohaterem. To nie jeden zawodnik wygrał ten mecz, ale zapracowała na to cała drużyna. Takie spotkanie nie zdarza się często. To było wyjątkowe - powiedział po zwycięstwie polski bramkarz.

W rewanżu, który zapowiada się jeszcze bardziej pasjonująco niż spektakl wczorajszy, pod każdym względem fascynujący. Faworytami londyńczycy nadal nie są. Barca od kwietnia 2008 roku nigdy nie wygrała w fazie pucharowej LM na wyjeździe, ale u siebie wygrywa niemal zawsze strzelając kilka goli.

Źródło: nSport/Gazeta Wyborcza


W Barcelonie boją się Szczęsnego


W środę, w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, Arsenal Londyn zmierzy się na Emirates Stadium z FC Barceloną. Katalońska prasa przed spotkaniem przybliża sylwetkę Wojciecha Szczęsnego. Czy 21-letni golkiper reprezentacji zatrzyma Leo Messiego, Davida Villę, Pedro, Xaviego i Andresa Iniestę?


Katalońskie media przedstawia Szczęsnego jako "nowego Schmeichela", słynnego byłego bramkarza Manchesteru United. - Kiedy trzeba grać przed 60-tysięczną publicznością, zaufanie do bramkarza jest bardzo istotne - mówił Arsene Wenger w poniedziałek. - Wojciech ma silny charakter. Zadebiutował w meczu przeciwko Manchesterowi United, więc pokazał, że ma silną osobowość - dodał opiekun Arsenalu.

Polski bramkarz w meczu z "Czerwonymi Diabłami" był najlepszym zawodnikiem w szeregach swojego zespołu. Jak pisze gazeta "Sport", Wenger ma duże oczekiwania wobec Szczęsnego. Są ku temu powody. - Wojciech Szczęsny ma dobre geny po ojcu, który też był bramkarzem - powiedział francuski szkoleniowiec.

Źródło: bialoczerwoni.com.pl/wp.pl


Szczęsny: Środkowi obrońcy zagrali świetnie


Bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny z uznaniem wypowiadał się o grze środkowych obrońców w meczu z Norwegią. Defensywa grała ze sobą po raz pierwszy, a parę stoperów tworzył Arkadiusz Głowacki i Kamil Glik.

Później cała defensywa grała już bezbłędnie, a wręcz świetnie zaprezentowali się środkowi obrońcy Arek Głowacki i Kamil Glik. W sumie nie pozwoliliśmy Norwegom na stworzenie jakiejś sytuacji. I nawet jeśli Johnowi Carewowi nie za bardzo chciało się walczyć, to jednak jest świetnym piłkarzem i obrońcy mogą być szczęśliwi, że udało się im go zatrzymać - powiedział 20-letni Szczęsny.

Syn byłego reprezentanta kraju, Macieja Szczęsnego, wrócił do bramki biało-czerwonych po kilkunastomiesięcznej przerwie. Po raz pierwszy zagrał 90 minut. - Cieszę się i z wygranej, i zachowania czystego konta. Nie było łatwo, gdyż w drugiej połowie tak naprawdę tylko się broniliśmy - dodał golkiper.

Źródło: reprezentacja.com.pl


Wrócił do piłki po koszmarnej kontuzji


Bramkarz Arsenalu Wojciech Szczęsny przed tygodniem zadebiutował w Premier League. Zawodnik pamięta jednak o swojej kontuzji sprzed dwóch lat. 20-letni bramkarz pod koniec 2008 roku w trakcie ćwiczeń na siłowni złamał obydwie ręce, gdy nie zdołał utrzymać sztangi.

Szczęsny zam przyznał, że jego wypadek wyglądał dosyć zabawnie, ale niestety miał poważne reperkusje. - Robiłem przysiady, kiedy straciłem równowagę i sztanga spadła na moje ręce, i obydwie złamałem. To było trochę dziwne. Na siłowni było kilka innych osób, które przyznały, że już miały się śmiać, zanim zdały sobie sprawę, że moje ręce nie były wyprostowane - powiedział bramkarz.

Wychowanek Legii Warszawa miał chwile zwątpienia, ale wiara w powrót do zdrowia i odniesienie sukcesu zwyciężyła. - To było bardzo trudne, prawdopodobnie moje najtrudniejsze doświadczenie w życiu. Przez cztery miesiące nie mogłem grać w piłkę i to miało wpływ na całe moje życie. Nie mogłem robić nic, co robią normalni ludzie. Momentami byłem bardzo przybity, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że sobie z tym poradzę. Wierzyłem, że wrócę do pełni sił i myśl o byciu dobrym bramkarzem mnie napędzała - zakończył Szczęsny.

Źródło: kadra.pl


Szczęsny pobił rekord ligi


Po poniedziałkowym spotkaniu Arsenalu Londyn z Manchesterem United, Wojciech Szczęsny stał się najmłodszym bramkarzem występującym w tym sezonie w angielskiej Premier League.

20-latek zastąpił w bramce Arsenalu Londyn Łukasza Fabiańskiego, którego nęka niegroźna, aczkolwiek dokuczliwa kontuzja nogi. Szczęsny od razu został wrzucony na głęboką wodę. Pomimo, że mecz był jego debiutem w lidze angielskiej, musiał zatrzymywać strzały takich asów jak chociażby Wayne Rooney.

Polak jest rówieśnikiem Bena Amosa z Manchesteru United i Martina Hansena z Liverpoolu, lecz obaj wymienieni bramkarze nie zaznali jeszcze smaku gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.

Źródło: sport.pl/bialoczerwoni.com.pl


Wenger już nie szuka bramkarza


Arsenal Londyn wygrał 4:0 w meczu Pucharu Ligi Angielskiej z Newcastle United. Całe spotkanie w drużynie Kanonierów rozegrał Wojciech Szczęsny i był jednym z bohaterów spotkania.

Arsene Wenger stawia w ostatnim czasie na Łukasza Fabiańskiego, ale w Carling Cup – Pucharze Anglii postanowił dać szansę młodszemu z Polaków Wojciechowi Szczęsnemu. Bramkarz odwdzięczył mu się zachowując czyste konto w meczu z wymagającym rywalem.

Pod koniec meczu nasz golkiper popisał się odważną interwencją. Młody Polak po zamieszaniu w polu karnym odważnie rzucił się pod nogi rywali wygarniając piłkę i nie pozwalając na oddanie strzału z najbliższej odległości.

W doliczonym czasie gry Andy Caroll szarżował na bramkę gości, ale ponownie na drodze stanął Wojciech Szczęsny, który jednocześnie popisał się jedną z ładniejszych parad w tym sezonie.

Źródło: Onet.pl


Szczęsny: Będę bronił na Euro 2012


Wojciech Szczęsny to odważna osoba. Niedawno postawił ultimatum Arsene Wengerowi, trenerowi Arsenalu Londyn dotyczące jego roli w zespole z Emirates Stadium, a teraz zapowiada, że do Euro 2012 będzie najlepszym polskim bramkarzem.

- Jeszcze nie jestem najlepszym polskim bramkarzem, ale podczas Euro będę - zadeklarował bramkarz. Młody piłkarz, który w reprezentacji zadebiutował w listopadzie zeszłego roku w spotkaniu z Kanadą, zapowiada że jego celem jest walka o bluzę z numerem 1 na Euro: - Sporo się uczę i wciąż się poprawiam. Zrobiłem spore postępy w Brentford. Trzeba grać, by się rozwijać, a to, czy to Premiership, czy trzecia liga, nie robi mi różnicy – powiedział Szczęsny.

Piłkarz przyznał się także do ostrej gry w polu karnym, za którą zyskał już w klubie opinię "szalonego". - Aby nie zostać skopanym, trzeba kopać! Jak widzę, że zawodnik ostro wchodzi i chce mi zrobić krzywdę, to specjalnie go kopię podczas wyskoku. Wtedy do końca meczu jest spokojny i nie podchodzi - powiedział golkiper.

Źródło: Polska The Times


Szczęsny: Pierwszy skład albo odchodzę


W listopadzie ub. roku polski bramkarz, Wojciech Szczęsny został wypożyczony z Arsenalu Londyn do III-ligowego Brentford. Polak zagrał w 25 meczach i puścił tyle samo bramek. Menedżer Andy Scott powiedział tydzień temu, że chętnie zatrzymałby go w klubie, ale zdaje sobie sprawę, że nie będzie to możliwe, ponieważ Szczęsny ma umiejętności, by grać w lepszym zespole.

- Udowodniłem, że radzę sobie w seniorach i mogę grać dwa razy w tygodniu – powiedział reprezentant Polski. - Jeśli dostanę szansę od Arsene Wengera, postaram się ją wykorzystać. Czuję się gotowy, by grać w Arsenalu już teraz – zapewnił 20-letni golkiper. - Na tak wysokim poziomie nigdy nie grałem, więc żeby sprawdzić, jak się zachowam, musiałbym dostać szansę. Po przygodzie z Brentford wiem, że więcej korzysta się, grając na niskim poziomie, niż będąc rezerwowym w wielkiej drużynie. Poprzeczkę zawieszam sobie wysoko, pozycja numer dwa nie oznacza regularnej gry i mnie nie satysfakcjonuje, ponieważ chcę wychodzić w podstawowej „jedenastce”. Jeśli się nie uda w Arsenalu, poszukam wypożyczenia. Mam ofertę z Leeds, które chyba awansuje do II ligi oraz od grającego w Championship Watfordu. Na pewno jednak zostanę w Anglii. W żadnym innym kraju piłkarz nie ma takiej szansy na promocję – zapewnił Szczęsny.

Od listopada polski bramkarz rozegrał na III-ligowych angielskich boiskach 2227 minut. Najbardziej spektakularną interwencją w tym sezonie Szczęsny popisał się w meczu z Bristol. - Przypominała interwencję Tomka Kuszczaka z czasów, gdy grał w WBA. Wtedy wybrano ją na interwencję sezonu w Premier League. Teraz rywal też strzelał z paru metrów, rzuciłem się i szczęśliwie trafił w moją rękę – powiedział skromnie Szczęsny.

Źródło: gazeta.pl


Wypożyczenie obowiązuje do końca sezonu


Bramkarz Arsenalu Londyn, Wojciech Szczęsny do końca sezonu będzie zawodnikiem występującego w angielskiej League One Brentford.

Reprezentant Polski do drużyny prowadzonej przez Andy Scotta trafił w listopadzie ubiegłego roku. Od początku pobytu w zespole imponował dobrą formą i jego miesięczne wypożyczenie było dwukrotnie przedłużane. Teraz młody golkiper zdecydował się pozostać w Brentford do czerwca. Z Polakiem w bramce dziesiąty zespół angielskiej trzeciej ligi w 9 meczach stracił tylko 6 goli.

Źródło: białoczerwoni.com.pl/PZPN


Wenger: On będzie najlepszy na świecie


Wojciech Szczęsny, 19-letni golkiper Arsenalu Londyn przebywa od trzech miesięcy na wypożyczeniu w III-ligowym Brentford, jednak Arsene Wenger, trener stołecznego klubu widzi w przyszłości miejsce dla Polaka w pierwszym składzie „Kanonierów”. – Wierzę w to, że któregoś dnia on będzie numerem 1 w Arsenalu - zadeklarował. – Szczęsny ma wszystkie cechy, aby być najlepszym bramkarzem na świecie: pewność siebie na odpowiednim poziomie, bardzo dobre warunki fizyczne, jest odważny i ma niewiarygodny refleks – zachwala reprezentanta Polski Wenger.

- Czasem myślisz, że już padł gol, a tymczasem dzięki niemu w bramce piłki nie ma. Potrafi robić rzeczy niewiarygodne. Może być wybitnym golkiperem - stwierdził Francuz.

Źrodło: ASInfo



Szczęsny znów zagra w Polsce?


Wojciech Szczęsny, syn legendarnego bramkarza reprezentacji Polski Macieja, być może wróci do Polski. Golkiper wrócił już do zdrowia po kontuzji pleców, której nabawił się kilka tygodni temu. W sobotę zagrał pierwszy raz w tym roku, a Brentford, do którego był wypożyczony do końca miesiąca z Arsenalu Londyn odniosło kolejne zwycięstwo w angielskiej III lidze.

W poniedziałek polski bramkarz spotkał się z Arsenem Wengerem. - Trener powiedział, że udowodniłem, iż na Brentford jestem za dobry, ale może warto tam zostać skoro tak dobrze mi idzie – powiedział Szczęsny. 20-letni bramkarz grał w III lidze dwa miesiące, regularnie był wybierany na najlepszego gracza meczu. Wypożyczenie skończyło się w poniedziałek, ale trener Andy Scott bardzo chciałby je przedłużyć. - Mam też oferty z II ligi, ale w obu klubach zająłbym miejsce bramkarza, który ma zostać sprzedany w zimowym oknie transferowym. Wiadomo jednak, jak bywa z transferami. Najbezpieczniejszą opcją jest Brentford - dodał Szczęsny.

We wtorek okazało się, że zainteresowana sprowadzeniem reprezentanta Polski jest stołeczna Legia. Jeden z działaczy warszawskiego klubu potwierdził, że jest to opcja, którą poważnie rozważa się na Łazienkowskiej. Jedyną możliwością jest jednak terminowe wypożyczenie, ponieważ trener Arsene Wenger nie zamierza sprzedawać Polaka. Zawodnik, który przed czterema laty wyjechał z Warszawy do piłkarskiej akademii Arsenalu zapewnił, że jeśli miałby wrócić do Polski to tylko do Legii.

Źródło: Gazeta Wyborcza/legia.com


Szczęsny przedłuża wypożyczenie


Wojciech Szczęsny, zawodnik Arsenalu Londyn został w listopadzie wypożyczony na miesiąc do występującego w League One (trzecia liga) Brentford FC. Wystąpił w sześciu meczach wpuszczając w nich tylko trzy gole. Szczęsny był gwiazdą zespołu wielokrotnie chroniąc drużynę przed utratą kolejnych bramek. Dzisiaj okazało się, że młody reprezentant Polski pojawi się w tym zespole również w styczniu. O jego wypożyczeniu, które zostało przedłużone o kolejny miesiąc, do 17 stycznia klub poinformował na swojej stronie internetowej.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni Arsenalowi Londyn, że dostrzegł pozytywne aspekty naszej wzajemnej współpracy i kontynuował wypożyczenie Wojciecha do Brentford. Mamy nadzieję, że Szczęsny utrzyma niewiarygodną formę, która pomaga nam w awansie w ligowej hierarchii – skomentował menedżer Brentford, Andy Scott.

Źródło: Brentford FC


Od dziś Wojciech Szczęsny to Walter Smith


Kolejny bardzo dobry mecz w trzeciej lidze angielskiej rozegrał reprezentant Polski, Wojciech Szczęsny. Dzięki dwóm świetnym interwencjom polskiego bramkarza Brentford zremisowało 0:0 z Leeds, najlepszą drużyną trzeciej ligi angielskiej. To dzięki Polakowi beniaminek wydarł punkt liderowi i faworytowi do awansu.

19-letni bramkarz trzy tygodnie temu został wypożyczony z Arsenalu do Brentford. W sobotę zagrał piąty mecz w drużynie ze stadionu Griffin Park, puścił w nich trzy gole, tylko raz nie został wybrany na najlepszego gracza meczu. Również tym razem został doceniony przez fachowców. - Piłkarzem meczu wybraliśmy człowieka, którego nazwiska nigdy nie będę w stanie wymówić. Brzmi podobnie do Waltera Smitha, przyjmijmy więc, że to on - powiedział działacz Brentford wręczając Szczęsnemu nagrodę.

Miesięczne wypożyczenie do trzecioligowca kończy się za tydzień. Polak zagra jeszcze z MK Dons i wraca na Emirates Stadium. - Wrócę do Arsenalu i prawdopodobnie w połowie stycznia znów zostanę wypożyczony. Może do Anglii, a może do Włoch. O transferze definitywnym nie ma mowy. Chcę kiedyś zostać pierwszym bramkarzem Arsenalu - zapowiada Szczęsny.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Reprezentacja