Kanał RSS


Subskrybuj RSS

[wymagana przeglądarka obsługująca RSS
lub czytnik RSS]

Newsletter


Wpisz swój adres e-mail poniżej aby otrzymywać od nas informacje.


Sonda


Który z bramkarzy według Ciebie powinien być nr 1 w reprezentacji?
Artur Boruc
Przemysław Tytoń
Tomasz Kuszczak
Łukasz Fabiański
Wojciech Szczęsny





www.blog.tp.pl/sportowy

Sport - emocje sportowe na żywo

Mundial 2010 - mundial.wp.pl

Sport non stop - www.s24.pl

Nieoficjalny serwis Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej

11.pl portal typowo piłkarski

Live-scores.pl

iGol.pl

Tomasz Jodłowiec

imię i nazwisko: Tomasz Jodłowiec
data urodzenia: 22.03.1985
wzrost: 190 cm
pozycja: Obrońca
aktualny klub: Polonia Warszawa
debiut: 11.10.2008 (Polska - Czechy 2:1)

Informacje

Kontuzja Jodłowca, Majewski ma problem


Tomasz Jodłowiec jest kolejnym po Łukaszu Piszczku zawodnikiem z szerokiej kadry, który z powodu kontuzji nie pojedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski przed eliminacyjnymi meczami z Czechami i Słowacją.

Zawodnik Polonii Warszawa, który od kilku dni narzekał na bóle kolana wystąpił w niedzielnym meczu ligowym z Piastem Gliwice. Obrońca rozegrał 90 minut, ale tuż po spotkaniu okazało się, że kontuzja kolana się pogłębiła i reprezentant Polski nie zagra przez najbliższe dwa tygodnie.

Jodłowiec miał w eliminacyjnych spotkaniach stanowić duet stoperów z Arkadiuszem Głowackim z Wisły Kraków. Teraz nie wiadomo, kto będzie partnerem wiślaka w obronie. Prawdopodobnie Adam Kokoszka z włoskiego Empoli lub Jarosław Bieniuk z pierwszoligowego Widzewa Łódź, bowiem selekcjoner nie zdecydował się ściągnąć w trybie awaryjnym któregoś z zawodników znajdujących się na liście rezerwowej.

Źródło: ASInfo


Pierwszy zawodnik opuszcza zgrupowanie


Po wczorajszym wieczornym treningu, który był zarazem przedostatnim na zgrupowaniu w Muehlheim okazało się, że kontuzji doznał Tomasz Jodłowiec, który opuścił dzisiaj rano zgrupowanie kadry. Obrońca Polonii Warszawa ma naciągnięty mięsień dwugłowym uda i rehabilitacja przeprowadzona w Poznaniu potrwa kilka dni.

Leo Beenhakker poinformował, że nie będzie powoływał nikogo w miejsce kontuzjowanego Jodłowca. Być może po meczu z Irlandią Północną, selekcjoner zaprosi jeszcze któregoś zawodnika z listy rezerwowej, ale wszystko zależeć będzie od stanu zdrowia piłkarzy po sobotnim spotkaniu w Chorzowie z Irlandią Płn.

W najnowszej historii reprezentacji Polski nie było jeszcze takiego zgrupowani, z którego nikt nie wyjechałby przed czasem, a kadra pojechała na mecz w komplecie. W niemieckim Muehlheim pozostało zatem 23 zawodników.

Źródło: bialoczerwoni.com.pl


Jodłowiec przebiera w ofertach


Kilka miesięcy temu gotowe do pozyskania Tomasza Jodłowca było włoskie SSC Napoli. Teraz, po bardzo dobrej rundzie wiosennej w wykonaniu 24-letniego obrońcy, po Polaka ustawiła się kolejka chętnych. Zainteresowanie piłkarze zgłaszają m.in. : niemieckie Hoffenheim, Hannover SV oraz Lech Poznań.

Zawodnik oceniany przez fachowców jako jeden z najlepszych defensorów w Ekstraklasie jest świadomy, jak duży postęp poczynił w ostatnich miesiącach. - Zadebiutowałem w reprezentacji Polski w pięknym meczu z Czechami, strzeliłem pierwszą bramkę w Ekstraklasie. No i awansowaliśmy z klubem do pucharów, z czego strasznie się cieszę - mówił niedawno zawodnik.

Pomimo dużego zainteresowania piłkarzem, póki co Jodłowiec nie zamierza wyjeżdżać z Polonii Warszawa. - Polska liga wcale nie jest taka zła. Mam 24 lata, w naszej Ekstraklasie też mogę się jeszcze uczyć, a dodatkowo w najbliższym sezonie będę miał okazję pokazania się w europejskich pucharach – dodał „Jodła”.

Decyzja ostateczne jeszcze nie zapadła, ale 4- krotnego reprezentanta Polski w przyszłym sezonie zobaczymy najprawdopodobniej w rodzimej lidze. Jeżeli runda jesienna będzie w wykonaniu piłkarza tak dobra, jak poprzednia to temat transferu do mocniejszego klubu zza granicy na pewno jeszcze powróci.

Źródło: wp.pl/goool.pl



Jodłowiec zasłużył na kadrę


06.10.2008

Trzy lata temu tułał się od klubu do klubu. Teraz obrońca stołecznej Polonii Tomasz Jodłowiec jest bliski debiutu w reprezentacji - pisze „Życie Warszawy”.

Ostatnio wychowanek Koszarawy Żywiec imponuje spokojem i mądrą grą. Efekt? Polonia jest liderem ekstraklasy, a zespół Jacka Zielińskiego w kolejnych pięciu meczach nie stracił gola.

Dobrze, że wreszcie wszystko się nam układa. Chcemy jak najdłużej podtrzymać tę passę, choć zdajemy sobie sprawę, że kiedyś przyjdzie kryzys - komentuje Jodłowiec.

Dobre występy stopera Polonii zostały zauważone przez selekcjonera reprezentacji Leo Beenhakkera.

Obecność Holendra na trybunach podczas ostatniego meczu w Warszawie nie miała wpływu na mój występ. Dopiero po meczu koledzy powiedzieli mi, że Beenhakker obserwował ten mecz. Jednak przed spotkaniem z Lechią wiedziałem, że selekcjoner jest na widowni, ale wcale mnie to nie speszyło - przyznaje piłkarz „Czarnych koszul”.

Źródło: Życie Warszawy


Jodłowiec: Stało się potem to, czego bardzo pragnąłem


05.10.2008

Sam sobie odpuściłem transfer do Włoch i nie żałuję, że tam nie poszedłem. Stało się potem to, czego bardzo pragnąłem - trafiłem do kadry. Dobrze gram też w Polonii - mówi "Gazecie Wyborczej" obrońca "Czarnych Koszul".

Co pana bardziej ucieszyło, czy piątkowa informacja o powołaniu do reprezentacji Polski, czy sobotni wynik Polonii i kolejny mecz bez straty bramki?

- Wszystko mnie cieszy. To są dwie rzeczy, które jakoś zależą od siebie. Na pewno w każdym razie moje powołanie zależy od tego, czy dobrze gram w Polonii. A chyba jakoś mi idzie. Chciałbym, żeby tak mi szło teraz w kadrze.

Nie czuł się pan jednak rozczarowany tym, że najpierw znalazł się na liście rezerwowej u Leo Beenhakkera?

- Wprost przeciwnie, już nawet wtedy uznałem to za wielkie wyróżnienie, ale też nie ukrywam, że po cichu liczyłem na to, że uda się jakoś znaleźć w tej właściwej kadrze. Od początku taką nadzieję wzbudzali we mnie moi bliscy i koledzy z drużyny.

Od kilku tygodni, jeśli nie miesięcy był pan typowany jako potencjalny kadrowicz. Nie jest pan rozczarowany, że powołanie nadeszło dopiero teraz?

- Ja lubię, jak pewne rzeczy rozgrywają się powoli. Myślę, że lepiej dla mnie jest tak jak jest, że dostanę swoją szansę teraz. Gdybym zbyt szybko otrzymał powołanie, nie wyszłoby mi to wcale na dobre. Teraz miałem trochę czasu na to, żeby się ograć w lidze, dojść do formy.

Nie chce pan niczego przyśpieszać. Czy to dlatego nie odszedł pan w sierpniu do Napoli?

- Sam sobie odpuściłem transfer do Włoch i nie żałuję, że tam nie odszedłem. Stało się potem to, czego bardzo pragnąłem - trafiłem do kadry. Dobrze gram też w Polonii, co mnie bardzo cieszy. To była ciekawa propozycja, mówiono mi, że będę grać w pierwszym składzie, ale... Napoli świetnie sobie radzi beze mnie (śmiech). Jest na drugim miejscu w Serie A. Ja im pewnie bym tylko popsuł grę.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Reprezentacja