Kalendarz Reprezentacji
Piątek 16.09.2016

Najtrudniejsza obrona mistrzowskiego pasa

Krzysztof Głowacki, który w sobotę w Gdańsku walczyć będzie z Ukraińcem Ołeksandrem Usykiem o pas mistrza świata WBO w bokserskiej wadze junior ciężkiej zapewnia, że jest w doskonałej formie, a przygotowania do walki przebiegły bez przeszkód. To druga obrona mistrzowskiego pasa zdobytego przez Polaka w 2015 roku.

14 sierpnia 2015 roku Głowacki znokautował w Newark broniącego tytułu Marco Hucka i został mistrzem federacji WBO w kategorii junior ciężkiej. 16 kwietnia br. po raz pierwszy przyszło mu bronić pasa. Na gali w Nowym Jorku Amerykanin Steve Cunningham wyraźnie przegrał na punkty, a "Główka" cieszył się z pierwszej obrony trofeum. Teraz Polak drugi raz będzie walczył w obronie pasa. Gala odbędzie się w Ergo Arenie w Gdańsku.

Koledzy Głowackiego nie mają wątpliwości, że dla Głowackiego będzie to najtrudniejsza walka w karierze, ale przewidują, że to Polak wyjdzie z pojedynku z tarczą.

- Na papierze ten pojedynek rzeczywiście ma wszystko, aby być najlepszym spośród tych, które odbyły się w Polsce. To starcie dwóch niepokonanych pięściarzy, mistrza świata zawodowców ze złotym medalistą igrzysk. Powinno gwarantować najwyższy poziom. Nie ma wyraźnego faworyta. Głowacki i Usyk zostawią w ringu serce, a kibice będą oglądać walkę na stojąco - skomentował zachowawczo Mateusz Masternak.

Bardziej przekonujący jest Artur Szpilka. - Nie sądzę, aby walka trwała dwanaście rund. Myślę, że Ukrainiec i Polak zaryzykują, nie będą się cackali. Nie widziałem jednak dotąd Usyka w wojnie, a tylko w pojedynkach, w których robił, co chciał. Mistrzem olimpijskim nie zostają jednak przypadkowi pięściarze. Mimo wszystko stawiam na Krzyśka. I nie tylko dlatego, że to mój przyjaciel. On po prostu ma ma wszystko, aby wygrać - powiedział "Szpila"

- W ringu będzie dwóch puncherów, bo obaj potrafią przewracać rywali. Nie widziałem w ostatnich trzech tygodniach „Główki”, ale patrzyłem na jego pierwsze sparingi i już wtedy dobrze się prezentował. Życzę mu wygranej. Zresztą, nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia - powiedział z kolei były mistrz świata organizacji WBC i IBF.

 

Źródło: Przegląd Sportowy/bialoczerwoni.com.pl

Nie dodano jeszcze komentarzy.